Strona główna ->
felietony – S. Dubisz
Czy potrafimy?
Stanisław Dubisz 2003-09-29
Od pewnego czasu w wypowiedziach publicznych coraz częściej (choć jeszcze nie nagminnie) słyszymy, a także czytamy, sformułowania typu: Czy w roku 2004 będziemy potrafili sprostać wyzwaniom Unii Europejskiej? Nie jestem pewien, czy będziemy potrafili dostosować się do standardów technologicznych, które narzuca nam umowa offsetowa; Uważam, że będziemy potrafili we właściwy sposób spożytkować nasz potencjał naukowy. Co w tych sformułowaniach jest nagannego ze względu na kryteria poprawności językowej? To, że zastosowano w nich złożone (analityczne) formy czasownika „potrafić”, których on nie ma. Poprawne sformułowania powinny mieć postać następującą: Czy w roku 2004 potrafimy sprostać wyzwaniom Unii Europejskiej? Nie jestem pewien, czy potrafimy dostosować się do standardów technologicznych, które narzuca nam umowa offsetowa; Uważam, że potrafimy we właściwy sposób spożytkować nasz potencjał naukowy. Tego typu błędy powstają w wyniku dążeń do nadmiernej łatwości w konstruowaniu wypowiedzi i stosowania zasady analogii, przy jednoczesnym braku wiedzy o języku. Wydaje się bowiem, że skoro mówimy będziemy czytali, pisali, robili, żyli... – to możemy również powiedzieć będziemy potrafili. Ci, którzy kierują się tego typu motywacjami, nie biorą pod uwagę tego, że przecież nie mówimy: będziemy przeczytali, napisali, przerobili, przeżyli, lecz: przeczytamy, napiszemy, przerobimy, przeżyjemy. Czasownik „potrafić” jest zatem w odniesieniu do przyszłości traktowany jako forma dokonana (do czego upoważnia jego budowa słowotwórcza z przedrostkiem po-), a takie formy mają czas teraźniejszy równy czasowi przyszłemu i postać syntetyczną: potrafią, potrafisz, potrafi; potrafimy, potraficie, potrafię. Czasownik „potrafić” nie poddaje się prawom analogii i w tym sensie, że nie ma form imiesłowowych typu: potrafiący, potrafiony, potrafiąc, potrafiwszy. Spośrod nich współcześnie bywa niepoprawnie(!) używana forma „potrafiący”, np. Człowiek potrafiący tego dokonać, zamiast poprawnie Człowiek, który potrafi tego dokonać. Na marginesie tych błędów, nasuwa się spostrzeżenie, że natura ludzka jest niezwykle niekonsekwentna. Skoro bowiem – błądzący językowo preferują niepoprawne(!) analityczne formy typu będziemy potrafili zamiast poprawnych syntetycznych form typu potrafimy, to powinni również konsekwentnie preferować analityczne – w tym wypadku poprawne – formy który potrafi zamiast synetycznych – w tym wypadku niepoprawnych(!) – form potrafiący. To, że tak nie jest, świadczy o tym, że te błędy językowe nie są wynikiem świadomego wyboru jednej z dwóch form, lecz wynikiem błądzenia po omacku, czyli poddawania się intuicyjnym i wybiórczym regułom analogii w komunikacji językowej. Dla felietonisty, który pisuje felietony do periodyku mającego tytuł „Sprawy Nauki”, taki intuicyjno-analogiczny mechanizm błędu tym bardziej zasługuje na potępienie (może nie wieczne jeszcze i może jeszcze nie na ogień piekielny), ponieważ świadczy właśnie o braku odpowiedniej wiedzy o polszczyźnie u osób publicznych, a więc takich, które na nią powinny być szczególnie wyczulone. Może zatem, zamiast upowszechniać slogany typu – bio-, info-, techno- (prawdę mówiąc, nie wiem, czy taka pisownia jest właściwa, ale o tym, innym razem), warto przypomnieć hasło – Ucz się polskiego? Problem polega na tym, czy potrafimy połączyć rudymenty wykształcenia humanistycznego (sic! podkreślam, że wyrazu rudyment używam w ogólnym znaczeniu książkowym, nie zaś w specjalistycznym znaczeniu biologicznym) z dominującym współcześnie pędem do nowoczesności za wszelką cenę. Bez podstaw kulturowych nowoczesność nie zakorzeni się w naszej rzeczywistości, stanie się własnością wąskiej technokratycznej elity, pozostającej w konflikcie z większością społeczeństwa. W przeddzień referendum unijnego warto sobie to uświadomić. Czy potrafimy?
|
|