Strona główna ->
felietony – S. Dubisz
Do trzech razy sztuka
Stanisław Dubisz 2003-10-01
Od miesiąca jest już rok 2003, trzeba więc zastanowić się nad wymo-
wą tej daty, którą w sposób szczególny symbolizuje cyfra 3 (widniejąca w jej zapisie na końcu), odpowiadająca liczebnikom trzy (liczebnik główny) i trzeci (liczebnik porządkowy). Jak sama nazwa części mowy wskazuje, liczebniki te oznaczają liczbę trzy (3) oraz to, że ktoś jest trzeci w kolejności (coś jest trzecie ...).
Sam liczebnik trzy należy do zrębu najstarszego słownictwa języków indoeuropejskich i we wszystkich tych językach występuje – por. pie. * trejes, łac. tres, grec. treis, sans. trayah, het. tri, psł. * tr je, lit. trys, ang. three, fr. trois, niem. drei, ros. tri – co poświadcza fakt, że od początku rozwoju naszej cywilizacji do trzech liczyć umiano. Dlatego też zapewne owo „liczenie do trzech” jest uznawane za umiejętność tak podstawową, że jej brak podaje w wątpliwość rozsądek osób, które tego uczynić nie potrafią. To przekonanie znajduje potwierdzenie w ustabilizowanych połączeniach frazeologicznych, np. nie umieć powiedzieć, sklecić trzech słów ; bredzić, mówić, klepać, pleść trzy po trzy ; ktoś nie umie a. ktoś wygląda jakby nie umiał do trzech zliczyć .
Od starożytności liczba trzy bywa w różnych religiach uznawana za świętą. Pitagoras uważał ją za liczbę doskonałą – wyrażającą początek, środek, koniec. Dlatego też z antyku mamy trzy parki, trzy gracje, trzy harpie, trzy księgi sybilińskie; chrześcijaństwo wprowadza do naszej kultury Trójcę świętą, trzy cnoty teologiczne: wiarę, nadzieję i miłość, trzy składniki człowieka: ciało, duszę i ducha, trzech królów (składających hołd nowo narodzonemu Jezusowi); dawna wiedza o świecie przyjmowała, że składa się on z trzech składników: ziemi, morza i powietrza; dziś mamy trzy podstawowe barwy (czerwoną, żółtą i niebieską). Doskonałość liczby trzy potwierdzają sentencje i przysłowia, np. łac. Tres faciunt collegium, ros. Boh trojcu ljubit, pol. Do trzech razy sztuka.
Mamy rok 2003 (Sic! wym. dwa tysiące trzeci; nie! – dwutysięczny trzeci), który jest trzecim rokiem w trzecim tysiącleciu naszej ery, co – jeśli wierzyć w symboliczną wymowę liczb – powinno być dla nas omenem szczęśliwym. Trzeba zatem wierzyć, że nie będzie wśród nas tych, którzy do trzech liczyć nie potrafią, i że wszystko nam się uda – w najgorszym wypadku – do trzech razy.
W tym roku wkraczamy w trzeci etap postępowania akcesyjnego do Unii Europejskiej – obyśmy referendalnie do trzech dobrze zliczyć potrafili!
W tym roku zapewne wejdzie w życie nowa ustawa o finansowaniu nauki – obyśmy się trzykrotnie nad tym zastanowili!
Pan Adam Małysz (pieszczotliwie Adasiem zwany przez wszystkich, którym honor i sława mołojecka resztek polskiego sportu są drogie) trzykrotnie zajął trzecie miejsce podczas konkursów w skokach narciarskich o Puchar Świata – obyśmy odtąd tylko jego pierwsze miejsca liczyli!
Ustawa o biopaliwach (dzięki Panu Prezydentowi) weszła w trzeci etap postępowania ustawodawczego i „powróciła” do Sejmu – i niech tam sobie zostanie!
Limit apostrof antyfonicznych do liczby trzy został wyczerpany, bo – przecież – tylko do trzech razy sztuka.
|
|