naukaBiuletyn Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
wtorek, 07 2010
Artykuł w dziale felietony – S. Dubisz
Wydanie: 2003 /1 - Nauka i etyka
Strona główna -> felietony – S. Dubisz

Rok polski

 Stanisław Dubisz 2003-10-01

Wyrażenie Rok polski to skrócony tytuł jednej z głównych prac Zygmunta Glogera – nestora polskiej etnografii – wydanej w 1900 r.: Rok polski w życiu, tradycji i pieśni. W postaci skróconej ten tytuł wszedł do zbioru tzw. skrzydlatych słów, czyli rozpowszechnionych i często przytaczanych wypowiedzi, których autorstwo lub pochodzenie można ustalić, które jednak w obiegu językowym funkcjonują samodzielnie i anonimowo oraz zyskują – niejednokrotnie – znaczenie inne niż pierwotne.

Do takich słów skrzydlatych z wyrazem rok związanych należą m.in. takie powiedzenia, jak: Nowy Rok bieży, w jasełkach leży... (początek anonimowej kolędy z XVII wieku); O roku ów! (A. Mickiewicz, Pan Tadeusz, ks. XI – o roku 1812, w którym rozpoczęła się wojna Napoleona z Rosją, dająca Polakom nadzieje na odzyskanie niepodległości); Rok cudów (łac. Annus mirabilis, tytuł poematu Johna Drydena, upamiętniający rok 1666, w którym w Londynie wybuchł wielki pożar a zarazem Anglicy odnieśli liczne zwycięstwa w wojnie z Holandią); Rok po roku marnie leci (M. Skałkowski, Modlitwa); Rok 1647 był to dziwny rok... (H. Sienkiewicz, Ogniem i mieczem, t. I, rozdz. 1 – o roku poprzedzającym wybuch powstania pod wodzą Bohdana Chmielnickiego); Za rok, za dzień, za chwilę... (ks. F. Leśniak, fragment utworu na zakończenie roku szkolnego w gimnazjum w Starym Sączu 1877).
Skrzydlate słowa wiążą się, jak można wnioskować na podstawie przytoczonych wyjaśnień, z konkretnymi datami, wydarzeniami, postaciami, intencjami, ale ich cechą jest to, że możemy je każdorazowo aktualizować i odnosić do nowych realiów. Tak też jest z przytoczonymi wyżej powiedzeniami, które możemy odnieść do roku 2003, który właśnie się rozpoczął, w zależności od naszych intencji, ocen, planów i projektów.

Na początku roku 2003 warto „zaprogramować” go optymistycznie. Załóżmy zatem, że będzie to rok polski w polityce międzynarodowej, w nauce i kulturze oraz w gospodarce. Przyjmijmy, że będzie to rok cudów, w którym podczas referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej frekwencja będzie wynosiła 99,9 % uprawnionych do głosowania, a spośród nich za przystąpieniem do Unii odda głosy 99,89 %; przyjmijmy, że – w związku z przystąpieniem do Unii Europejskiej w 2004 roku – nakłady na rozwój nauki w roku 2003 wzrosną do 3% PKB (tak jak – średnio – w krajach Unii); przyjmijmy, że „polskie piekło” zamieni się w oazę spokoju, a sarmackie swary ustąpią rozsądkowi i chęci społecznej współpracy.

Można będzie o takim roku 2003, po jego upływie, napisać (cytując wieszcza) O roku ów! i z optymizmem u jego schyłku zanucić: Nowy Rok bieży, w jasełkach leży..., myśląc o roku 2004.
Na początku roku 2003 nie wypada kreślić innego scenariusza jego przebiegu, tj. scenariusza czarnego, choć i w tym wypadku skrzydlate słowa dostarczają nam materiału językowego, co świadczy o tym, że polszczyzna jest doskonale rozwiniętym językiem, rozwiniętym nie gorzej niż języki państw Unii Europejskiej, takie jak np. angielski czy francuski, o czym pisał już w XVIII wieku Ignacy Krasicki. Warto natomiast słów kilkoro napisać o samym wyrazie rok, który jest tytularnym „bohaterem” tego felietonu.

Dzisiaj wyraz rok jest określeniem 12-miesięcznego cyklu przemijania czasu, pierwotnie zaś było to określenie jakiegokolwiek odcinka czasu, który został nazwany, orzeczony (por. psł. * rekti = rzec -> rok = rok), wyrzeczony; stąd i wyrok, wyrokować oraz stpol. roki „orzeczenia, wyroki sądowe panującego (króla, księcia) w sprawach spornych”. Ponieważ te wyrokowania odbywały się co jakiś czas, więc odcinek czasu je dzielący nazywano rokiem, a po przyjęciu rzymsko-chrześcijańskiego kalendarza (juliańsko-gregoriańskiego) wyraz ten zaczął oznaczać cykl 12 miesięcy.
Na początku kolejnego takiego cyklu, już 2003, bądźmy pełni dobrej nadziei, że z wyroków losu będzie to pomyślny rok polski w życiu, tradycji i pieśni.



 

Code&Design Michał Pawluczuk © Ośrodek Przetwarzania Informacji