Na polu wygląda jak strata plonu. W kuchni meksykańskiej może stać się sezonowym przysmakiem. Huitlacoche, czyli młode galasy powstające na kukurydzy zakażonej przez Ustilago maydis, łączy fitopatologię, mykologię, chemię żywności i historię jedzenia. Najciekawsze pytanie nie brzmi jednak tylko: „czy głownię kukurydzy można zjeść?”. Ważniejsze jest to, którą narośl, w jakim stadium i z jakiego źródła można rozsądnie traktować jako żywność.
W skrócie
- Ustilago maydis wywołuje głownię guzowatą kukurydzy. Młode galasy na kolbach są w Meksyku spożywane jako huitlacoche lub cuitlacoche.
- Jadalny produkt nie jest typowym owocnikiem grzyba. Galas zawiera zmienione tkanki kukurydzy, strzępki grzyba i rozwijające się zarodniki.
- Skład nie jest stały. Zależy od genotypu kukurydzy, stadium rozwoju, warunków produkcji i obróbki. W badaniach zwracają uwagę białko, lizyna, błonnik, beta-glukany oraz nienasycone kwasy tłuszczowe.[1][2]
- Obecność beta-glukanów i aktywność antyoksydacyjna ekstraktów nie dowodzą, że jedzenie huitlacoche leczy nowotwory albo „wzmacnia odporność” w znaczeniu klinicznym.
- Bezpieczeństwo konkretnej próbki jest osobnym problemem. W galasach polowych i produktach handlowych wykrywano mykotoksyny, zwłaszcza fumonizyny, a także aflatoksyny i zearalenon.[3]
- Dlatego „U. maydis jest jadalny” nie oznacza „każda narośl znaleziona na przypadkowym polu jest bezpieczna”.
Czym jest głownia kukurydzy i huitlacoche?
Ustilago maydis jest podstawczakiem pasożytującym na kukurydzy i jej dzikich krewnych. W uprawie wywołuje głownię guzowatą kukurydzy. Objawy mogą pojawiać się na liściach, łodygach, wiechach i kolbach, ale z punktu widzenia kuchni najważniejsze są galasy powstające na rozwijających się ziarniakach.
W języku potocznym łatwo powiedzieć, że „grzyb wyrasta na kukurydzy”. Biologicznie to za mało. Jadalna narośl nie jest odpowiednikiem kapelusza pieczarki. Powstaje w wyniku ścisłej interakcji patogenu z żywą tkanką gospodarza. W galasie znajdują się przekształcone tkanki kukurydzy, grzybnia i rozwijające się teliospory.[1]
Ta sama narośl może mieć dwa zupełnie różne znaczenia gospodarcze. W produkcji kukurydzy na ziarno jest objawem choroby i oznacza utratę części plonu. W produkcji huitlacoche właśnie galas staje się plonem.

Głownia kukurydzy we Wrocławiu: zdjęcia z 18 sierpnia 2019 roku
Fotografie wykorzystane w tym artykule nie pochodzą z banku zdjęć ani z meksykańskiej plantacji huitlacoche. Zostały wykonane we Wrocławiu 18 sierpnia 2019 roku i dokumentują naturalnie porażone kolby kukurydzy. To ważne, bo pokazują, że Ustilago maydis nie jest egzotycznym organizmem występującym wyłącznie tam, gdzie huitlacoche jest elementem kuchni.
Na ujęciach widać kilka stadiów rozwoju galasów. Część jest jasna i mięsista, część wyraźnie ciemnieje. Szczególnie czytelne są kolby, na których normalnie rozwinięte żółte ziarniaki sąsiadują z kilkukrotnie większymi naroślami. Takie zdjęcie dobrze pokazuje, że infekcja nie polega na przyklejeniu do powierzchni kolby osobnego „grzyba”. Zmianie ulega sama rozwijająca się tkanka rośliny.
Fotografia nie jest jednak analizą laboratoryjną. Na jej podstawie można opisać morfologię zmian i z dużym prawdopodobieństwem wskazać charakterystyczny obraz głowni guzowatej. Nie można ze zdjęcia potwierdzić braku wtórnej kolonizacji ani mykotoksyn. To rozróżnienie będzie ważne w części dotyczącej bezpieczeństwa.

Jak Ustilago maydis przebudowuje tkanki kukurydzy?
U. maydis jest pasożytem biotroficznym, czyli do pełnego rozwoju potrzebuje żywych tkanek gospodarza. Podczas infekcji wydziela zestaw efektorów, które wpływają na odpowiedź obronną i metabolizm kukurydzy. W zakażonych organach dochodzi do zaburzenia programu wzrostu komórek. Efektem jest hipertrofia, czyli powiększanie komórek, oraz hiperplazja, czyli zwiększanie ich liczby.
Dlatego galas jest biologicznie bardziej interesujący niż zwykła „pleśń na kukurydzy”. Patogen przekierowuje rozwój żywej rośliny tak, aby powstała struktura sprzyjająca jego namnażaniu. W dojrzałym galasie powstają grubościenne, ciemne teliospory.
To także wyjaśnia, dlaczego wygląd produktu zmienia się tak szybko. Młoda narośl może być jasna, jędrna i wilgotna. Później jej wnętrze staje się szare, następnie brunatne i czarne. W końcu osłona pęka, a masa teliospor zaczyna pylić.

Młody galas a dojrzała, pyląca głownia
W dyskusjach internetowych często wrzuca się do jednego worka wszystkie stadia głowni. Z punktu widzenia kuchni to błąd. Huitlacoche jest kojarzone przede wszystkim z młodymi galasami zbieranymi, zanim staną się suchą masą dojrzałych teliospor. Badania produkcyjne pokazują, że termin zbioru ma wpływ zarówno na wygląd, jak i skład chemiczny produktu.[2]
| Stadium | Typowy wygląd | Co dzieje się w galasie? | Znaczenie kulinarne |
|---|---|---|---|
| Bardzo młode | Jasne, zwarte, wilgotne | Intensywny wzrost tkanek, niewiele dojrzałych teliospor | Delikatna struktura i smak |
| Młode | Srebrzystoszare, wyraźnie powiększone | Mięsiste wnętrze, pojawiają się ciemniejsze obszary | Typowe stadium huitlacoche |
| Dojrzewające | Szare i ciemniejące | Rośnie udział teliospor, spada jędrność | Zmieniają się smak i tekstura |
| Przejrzałe | Czarne, pękające, pylące | Dominuje sucha masa teliospor | Nie odpowiada typowemu młodemu surowcowi kulinarnemu |

Huitlacoche w Meksyku: tradycja bez legendy o „azteckim kawiorze”
Huitlacoche ma długą historię w Meksyku, ale popularna narracja o „azteckim kawiorze” jest zbyt wygładzona. Źródła historyczne potwierdzają znajomość narośli w epoce przedhiszpańskiej, nie dają jednak mocnych podstaw do przedstawiania jej jako ekskluzywnego przysmaku azteckich władców. Współczesny prestiż huitlacoche jest wynikiem znacznie bardziej złożonej historii, w której wiejska praktyka kulinarna spotkała się z XX-wieczną restauracją, marketingiem i zainteresowaniem badaczy.
Spotyka się formy huitlacoche i cuitlacoche. Również etymologia bywa przedstawiana z przesadną pewnością. Popularne tłumaczenia nazwy nie są całkowicie zgodne, dlatego uczciwiej mówić o dyskutowanym pochodzeniu słowa niż powtarzać jedną efektowną wersję jako bezsporny fakt.
Określenie „meksykańska trufla” jest przede wszystkim porównaniem kulinarnym i marketingowym. U. maydis nie jest truflą w sensie mykologicznym.
Jak smakuje huitlacoche?
Opisy smaku zwykle wymieniają ziemistość, kukurydzę, lekką słodycz i umami. Po podsmażeniu pojawiają się nuty ciemniejsze, orzechowe i palone. Porównanie z truflą może pomóc komuś, kto nigdy nie próbował produktu, ale nie należy brać go dosłownie.
Analizy lotnych składników pokazały, że aromat jest wynikiem mieszaniny wielu związków, a nie jednego „grzybowego” aromatu. W badaniach wskazywano między innymi aldehydy oraz związki o bardzo niskich progach zapachowych. Profil zmienia się wraz z dojrzałością, odmianą kukurydzy, szczepem grzyba i obróbką.
Wolne aminokwasy również uczestniczą w kształtowaniu smaku. Klasyczna analiza Lizárraga-Guerra i López wykazała 14 typowych wolnych aminokwasów oraz GABA, ornitynę i kwas tricholomowy. Najwięcej było lizyny, następnie glicyny, waliny, leucyny i kwasu glutaminowego.[4]
Co naprawdę wiadomo o składzie huitlacoche?
Jednym z najczęściej cytowanych badań jest analiza Aydoğdu i Gölükçü z 2017 roku. W próbkach z Turcji świeży materiał zawierał około 90% wody. W suchej masie autorzy oznaczyli około 12% białka, 45% węglowodanów i 1,85% tłuszczu.[5]
Tu łatwo o błąd, który powtarza się w mediach społecznościowych: 12% białka w suchej masie nie oznacza 12 g białka w 100 g świeżego huitlacoche. Jeśli produkt ma około 90% wody, suchej masy jest tylko około jednej dziesiątej świeżej masy.
Drugi problem to różnice metod analitycznych. Wyniku „crude fiber” albo „crude cellulose” nie należy bez wyjaśnienia przepisywać jako współczesnego oznaczenia całkowitego błonnika pokarmowego. Nowszy przegląd zestawia badania wykorzystujące różne metody i pokazuje bardzo szeroki zakres wartości.[1]
| Cecha | Co pokazują badania? | Najważniejsze zastrzeżenie |
|---|---|---|
| Woda | Świeże galasy mają jej bardzo dużo; w jednym badaniu około 90% | Wyniki suchej masy nie są wartościami dla 100 g świeżego produktu |
| Białko | Około 10 do kilkunastu procent suchej masy w wielu analizach | Zależy od materiału i genotypu kukurydzy |
| Węglowodany | Wykryto liczne cukry i alkohole cukrowe | Profil zmienia się w czasie rozwoju i po gotowaniu |
| Błonnik i beta-glukany | Występują w huitlacoche i są przedmiotem badań | Różne publikacje stosują różne metody oznaczeń |
| Tłuszcz | Całkowita ilość jest niewielka, ale profil kwasów tłuszczowych jest interesujący | Proporcje kwasów różnią się między badaniami |
| Fenole | Ekstrakty wykazują aktywność w testach laboratoryjnych | Test antyoksydacyjny nie jest badaniem klinicznym |
Białko i lizyna: dlaczego ten aminokwas jest tak często wymieniany?
Kukurydza jest ważnym źródłem energii, ale jakość jej białka ogranicza między innymi niewielka zawartość lizyny. Dlatego profil aminokwasowy huitlacoche jest interesujący nie tylko jako ciekawostka chemiczna.
Lizárraga-Guerra i López oznaczyli wolne aminokwasy w mrożonym i liofilizowanym huitlacoche. Lizyna osiągnęła 3,21 mg/g suchej masy i była najobfitszym wolnym aminokwasem w tej analizie.[4] Starsze badania całkowitego profilu aminokwasowego białka również wskazywały na relatywnie wysoką zawartość lizyny.
Trzeba jednak uważać przy porównywaniu liczb. „Wolna lizyna w mg/g suchej masy” i „lizyna jako g/100 g białka” to dwa różne pomiary. Nie powinno się ich zestawiać w jednej tabeli tak, jakby były tą samą wielkością.
Węglowodany, błonnik i beta-glukany
W huitlacoche wykryto złożony profil węglowodanów. Klasyczne analizy opisywały glukozę i fruktozę jako dominujące cukry, a także mniejsze ilości między innymi sorbitolu i mannitolu. Badanie Valdez-Morales i współautorów pokazało, że genotyp kukurydzy, stadium rozwoju oraz gotowanie wpływają na część parametrów węglowodanowych.[2]
Beta-glukany są szczególnie atrakcyjne marketingowo, bo związki z tej grupy bada się pod kątem wielu efektów biologicznych. Huitlacoche rzeczywiście je zawiera. Przegląd z 2023 roku zestawia wartości z różnych analiz, w tym wyniki rzędu dziesiątek do ponad stu miligramów na 100 g w zależności od badanego materiału i metody.[1]
Nie wynika z tego jednak, że porcja huitlacoche ma udowodnione działanie immunoterapeutyczne czy przeciwnowotworowe. Wniosek dotyczący żywności musi opierać się na badaniach tej żywności u ludzi, a nie na przeniesieniu wyników dotyczących wyizolowanych beta-glukanów lub doświadczeń komórkowych.
Mało tłuszczu, ale ciekawy profil kwasów tłuszczowych
W analizie z 2017 roku całkowita zawartość tłuszczu wynosiła około 1,85% suchej masy. Wśród oznaczonych kwasów tłuszczowych największy udział miały kwas oleinowy 42,49%, linolowy 26,29% i palmitynowy 14,79%.[5]
Profil wybranych kwasów tłuszczowych w badaniu z 2017 r.
Udział procentowy w puli oznaczonych kwasów tłuszczowych, nie procent świeżej masy produktu.[5]
W innych doświadczeniach proporcje były inne, co jest kolejnym argumentem przeciwko traktowaniu jednej tabeli jako uniwersalnego „składu huitlacoche”.
Fenole i „antyoksydanty”: gdzie kończą się dane?
W huitlacoche oznaczano związki fenolowe i flawonoidy, a ekstrakty badano testami DPPH i ABTS. To wartościowe informacje o chemii produktu. Nie są jednak bezpośrednim pomiarem wpływu zjedzonej potrawy na ryzyko choroby u człowieka.
Po zjedzeniu związki przechodzą trawienie, są metabolizowane i wchłaniane w różnym stopniu. Stężenie użyte w doświadczeniu laboratoryjnym może nie mieć odpowiednika w tkankach człowieka. Dlatego w tym artykule celowo nie używamy zdań typu „huitlacoche działa przeciwnowotworowo” czy „wzmacnia odporność”. Dostępne dane tego nie uzasadniają.
Jak czytać siłę dowodów?
- Skład chemiczny: wiemy, że związek występuje w produkcie.
- Test in vitro: wiemy, że ekstrakt lub związek działa w określonym układzie laboratoryjnym.
- Badanie na zwierzętach: pojawia się informacja o działaniu w całym organizmie, ale nadal nie u człowieka.
- Badanie u ludzi: dopiero tutaj można oceniać efekt spożywania produktu w konkretnej populacji.
W przypadku wielu „zdrowotnych” tez o huitlacoche dowody zatrzymują się na pierwszych dwóch poziomach.
Dlaczego jedna tabela składu nie wystarcza?
Badanie Valdez-Morales i współautorów jest szczególnie ważne, bo nie ograniczało się do jednej partii. Galasy uzyskano na 15 kreolskich genotypach kukurydzy, zbierano je w różnych stadiach, a część materiału porównywano przed i po gotowaniu. Autorzy stwierdzili różnice związane z genotypem, dojrzałością i obróbką.[2]
To oznacza, że popularne pytanie „ile białka ma huitlacoche?” przypomina pytanie „ile cukru ma jabłko?”. Można podać użyteczny zakres lub wynik konkretnego badania, ale bez informacji o materiale nie ma jednej liczby opisującej wszystkie próbki.

Fusarium, Aspergillus i mykotoksyny: najważniejsze zastrzeżenie
Największej korekty wymagają internetowe teksty, które przechodzą od zdania „huitlacoche jest tradycyjnie jadalne” do wniosku „każda głownia jest bezpieczna”. To dwa różne twierdzenia.
Abbas i współautorzy analizowali galasy głowni zbierane na polach w różnych stadiach rozwoju oraz produkty komercyjne. W próbkach polowych wykrywano fumonizyny, aflatoksyny i zearalenon. Autorzy stwierdzili cztery spośród badanych mykotoksyn w jadalnych galasach, a mykotoksyny występowały również w produktach handlowych. Szczególną uwagę zwrócono na niektóre poziomy fumonizyn.[3]
Nie oznacza to, że Ustilago maydis sam produkuje te toksyny. Materiał może być zasiedlany przez inne grzyby, w tym gatunki z rodzajów Fusarium i Aspergillus. To właśnie część z nich jest znana z produkcji wymienionych mykotoksyn.
Starsze badania nie zawsze wykrywały te same toksyny. To nie musi być sprzeczność. Próbki pochodzą z innych miejsc, lat, odmian i etapów rozwoju, a metody analityczne też się różnią. Wniosek powinien być ostrożny: ryzyko nie jest zerowe ani jednakowe dla każdej próbki.
| Twierdzenie | Ocena | Dlaczego? |
|---|---|---|
| Młode galasy U. maydis są spożywane jako huitlacoche | Dobrze udokumentowane | Tradycja konsumpcji, badania żywności i kontrolowanej produkcji |
| Każda narośl z pola jest bezpieczna | Nie | Możliwa wtórna kolonizacja i obecność mykotoksyn |
| Mykotoksyny mogą występować w samych galasach | Tak | Wykazano je w badaniu polowym i produktach handlowych |
| U. maydis jest źródłem aflatoksyn i fumonizyn | Nie wykazano | Źródłem mogą być współwystępujące grzyby toksynotwórcze |
| Wygląd wystarcza, aby wykluczyć mykotoksyny | Nie | Ocena wzrokowa nie jest analizą chemiczną |
Czy gotowanie rozwiązuje problem?
Nie należy traktować zwykłego smażenia lub gotowania jako testu bezpieczeństwa podejrzanej próbki. Mykotoksyny różnią się stabilnością, a standardowa obróbka kulinarna nie daje gwarancji ich całkowitego usunięcia. Bezpieczeństwo zaczyna się od jakości i pochodzenia surowca.
Czy można zjeść głownię znalezioną na polu?
Najpierw trzeba oddzielić identyfikację gatunku od oceny bezpieczeństwa żywności. Rozpoznanie charakterystycznych galasów U. maydis odpowiada na pytanie, jaki patogen spowodował zmianę. Nie odpowiada automatycznie na pytanie o obecność innych mikroorganizmów, pozostałości środków ochrony roślin czy mykotoksyn.
Nieznana plantacja dokłada jeszcze jeden problem: nie wiemy, jakie zabiegi wykonano i czy właściciel przeznacza materiał do spożycia. Zbieranie z cudzego pola bez zgody właściciela jest oczywiście niedopuszczalne niezależnie od kwestii mykologicznych.
Dlatego najrozsądniejszym wyborem kulinarnym jest produkt pochodzący z kontrolowanej produkcji lub wiarygodnego łańcucha żywnościowego. Własne doświadczenie mykologiczne może ograniczyć ryzyko pomyłki, ale nie zastępuje kontroli jakości żywności.
Jak wykorzystuje się huitlacoche w kuchni?
Najbardziej rozpoznawalnym zastosowaniem jest farsz do quesadilli. Huitlacoche podsmaża się zwykle z cebulą, czosnkiem i papryczką chili, często z epazote, a następnie łączy z tortillą i serem. Produkt pojawia się też w tamales, tacos, zupach, sosach i nadzieniach.
Świeże, młode galasy mają inną strukturę niż produkt z puszki. Konserwowanie prowadzi do zmiękczenia i mocnego ściemnienia. Mrożenie i suszenie również zmieniają teksturę oraz profil aromatyczny. Dlatego doświadczenia z jednym formatem produktu nie należy automatycznie przenosić na wszystkie pozostałe.
Warto zachować umiar w „europeizowaniu” huitlacoche jako luksusowej trufli. Risotto czy makaron mogą być smaczne, ale tradycyjny kontekst składnika jest związany przede wszystkim z kuchniami Meksyku i kukurydzą.
Ustilago maydis jako organizm modelowy
Kariera U. maydis nie kończy się na kuchni. Grzyb od dziesięcioleci jest organizmem modelowym w genetyce i biologii komórki. Łatwo go hodować w laboratorium, można analizować jego cykl życiowy i genetykę, a objawy infekcji na kukurydzy są wyraźne.
Badania tego gatunku pomogły w poznawaniu mechanizmów rekombinacji i naprawy DNA, transportu wewnątrzkomórkowego, przejścia między formą drożdżopodobną i strzępkową oraz biologii pasożytów biotroficznych. Współczesne badania efektorów U. maydis pokazują, jak precyzyjnie patogen potrafi manipulować komórką gospodarza.
Ten wątek należy jednak trzymać oddzielnie od żywienia. To, że organizm jest cennym modelem laboratoryjnym lub źródłem interesujących metabolitów biotechnologicznych, nie sprawia, że zjedzenie galasu ma właściwości lecznicze.
Głownia kukurydzy: zjadać czy nie zjadać?
Tak, młode galasy Ustilago maydis są dobrze udokumentowanym produktem spożywczym znanym jako huitlacoche. Nie jest to internetowy eksperyment z chorą kukurydzą. Istnieje literatura dotycząca jego składu, produkcji, dojrzałości i zastosowań kulinarnych.
Nie, nie wynika z tego, że każda przypadkowa głownia znaleziona na polu jest automatycznie bezpieczna. Stan surowca, stadium rozwoju, wtórna kolonizacja i możliwość występowania mykotoksyn są odrębnymi zagadnieniami.
Najciekawsze w huitlacoche jest właśnie to napięcie. Dla fitopatologa U. maydis pozostaje sprawcą choroby kukurydzy. Dla kucharza odpowiednio młody galas może być wartościowym składnikiem. Dla biologa jest przykładem niezwykle ścisłej manipulacji rozwojem gospodarza. Wszystkie trzy opisy mogą być jednocześnie prawdziwe.
FAQ
Czy głownia kukurydzy jest jadalna?
Młode galasy powodowane przez Ustilago maydis są spożywane jako huitlacoche. Jadalność produktu jest dobrze udokumentowana, ale nie oznacza to automatycznej oceny bezpieczeństwa każdej próbki znalezionej w terenie.
Czy huitlacoche jest owocnikiem grzyba?
Nie w takim sensie jak kapelusz pieczarki. Galas składa się z przekształconych tkanek kukurydzy, struktur grzyba i rozwijających się zarodników.
Czy czarna, pyląca głownia jest tym samym co młode huitlacoche?
To ten sam proces chorobowy w innym stadium. Typowy produkt kulinarny zbiera się wcześniej, zanim galas stanie się suchą, pękającą masą dojrzałych teliospor.
Czy huitlacoche ma dużo białka?
W suchej masie oznaczano około 10 do kilkunastu procent białka, zależnie od materiału. Świeże galasy zawierają jednak dużo wody, więc nie wolno tych wartości przepisywać jako procentu białka w świeżym produkcie.
Dlaczego mówi się o lizynie?
Lizyna ogranicza jakość białka zwykłej kukurydzy. W analizach huitlacoche stwierdzano jej relatywnie dużo, a w badaniu wolnych aminokwasów była najobfitszym oznaczonym aminokwasem.
Czy beta-glukany z huitlacoche działają przeciwnowotworowo?
Nie ma podstaw do przedstawiania jedzenia huitlacoche jako metody zapobiegania lub leczenia nowotworów. Obecność beta-glukanów i wyniki badań laboratoryjnych nie są dowodem klinicznym skuteczności produktu u ludzi.
Czy gotowanie usuwa mykotoksyny?
Nie należy zakładać, że zwykła obróbka kulinarna gwarantuje usunięcie mykotoksyn. Bezpieczniejsza strategia polega na korzystaniu z właściwego, kontrolowanego surowca.
Czy zdjęcia w artykule przedstawiają huitlacoche z Meksyku?
Nie. Są to autorskie fotografie głowni kukurydzy wykonane we Wrocławiu 18 sierpnia 2019 roku. Pokazują charakterystyczne galasy Ustilago maydis w warunkach polskich.
Źródła naukowe
- Villagrán Z. i wsp. Huitlacoche (Ustilago maydis), an Iconic Mexican Fungal Resource: Biocultural Importance, Nutritional Content, Bioactive Compounds, and Potential Biotechnological Applications. Molecules. 2023;28(11):4415. DOI: 10.3390/molecules28114415. Przegląd biokulturowy, żywieniowy i biotechnologiczny.
- Valdez-Morales M., Barry K., Fahey G.C. Jr, Domínguez J., de Mejia E.G., Valverde M.E., Paredes-López O. Effect of maize genotype, developmental stage, and cooking process on the nutraceutical potential of huitlacoche (Ustilago maydis). Food Chemistry. 2010;119(2):689-697. Badanie genotypów, stadium rozwoju i gotowania.
- Abbas H.K. i wsp. Mycotoxin contamination in corn smut (Ustilago maydis) galls in the field and in the commercial food products. Food Control. 2017;71:57-63. Badanie mykotoksyn w galasach polowych i produktach handlowych.
- Lizárraga-Guerra R., López M.G. Content of Free Amino Acids in Huitlacoche (Ustilago maydis). Journal of Agricultural and Food Chemistry. 1996;44(9):2556-2559. Analiza wolnych aminokwasów.
- Aydoğdu M., Gölükçü M. Nutritional value of huitlacoche, maize mushroom caused by Ustilago maydis. Food Science and Technology. 2017;37(4). Analiza składu, kwasów tłuszczowych, minerałów i aktywności antyoksydacyjnej.
- Juárez-Montiel M. i wsp. Huitlacoche (corn smut), caused by the phytopathogenic fungus Ustilago maydis, as a functional food. Revista Iberoamericana de Micología. 2011;28(2):69-73. Przegląd dotyczący wartości żywieniowej i potencjału żywności funkcjonalnej.
- Vanegas P.E., Valverde M.E., Paredes-López O., Pataky J.K. Production of the edible fungus huitlacoche (Ustilago maydis): Effect of maize genotype on chemical composition. Journal of Fermentation and Bioengineering. 1995;80(1):104-106.
- Pataky J.K., Chandler M.A. Production of huitlacoche, Ustilago maydis: timing inoculation and controlling pollination. Mycologia. 2003;95(6):1261-1270. Badanie kontrolowanej produkcji.
- Lizárraga-Guerra R., López M.G. Monosaccharide and Alditol Contents of Huitlacoche (Ustilago maydis). Journal of Food Composition and Analysis. 1998;11(4):333-339. Analiza cukrów i alkoholi cukrowych.
- Valverde M.E., Paredes-López O. Production and evaluation of some food properties of huitlacoche (Ustilago maydis). Food Biotechnology. 1993;7(3):207-219.
Artykuł ma charakter popularnonaukowy. Informacje o składzie i wynikach badań nie są poradą medyczną ani gwarancją bezpieczeństwa konkretnej próbki żywności.
